poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Rozdział 2


*Rano ubudziłam się cała obolała. Obok mnie leżał słodko śpiący Alanek. Nie chciałam go budzić więc wygramoliłam się z jego objęć i poszłam się ubrać w to. Zrobiłam lekki makijaż a  włosy zostawiłam rozpuszczone.



Po porannej toalecie postanowiłam iść i zrobić zakupy. Pojechałam do ASDY kupiłam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy i udałam się do kasy. Gdy zapłaciłam już za wszystko poszłam do samochodu. Rozmyślałam co zrobić na śniadanie, nagle mój wózek zatrymał się a ja usłyszałam trzask. Jak zobaczyłam co zrobiłam nogi mi się ugieły. 
Pomyślałam o Boże rozpierdoliłam komuś samochód o matko, nie wiedziałam c zrobić po chwili rozglondania postanowiłam i poczekałam aż właściciel samochodu wróci a ja mu zapłace za wyżądzone szkody.
Ok ktoś tam idzie chyba to on .......................... o kurde nie wierze zaraz ten koles mnie pozabija to jest RAND ROVER mój samochód w porównaniu do tego byz za grosze.


Oczami nieznajomego.

*Właśnie wyszłem ze sklepu patrze a przy moim samochodzi stoi jakaś dziewczyna, nie wiedziałem o co chodzi ale kiedy podeszłem bliżej przeraziłem się miałem cały pog samochodu wgnieciony.


Dziewczyna- Ja bardzo pana przepraszam nei chciałam zagapiłam się i nei chcący uderzyłam wózkiem w samochód - trzęsłam się z nerwów niesmaowicie

Ja - Yyyyyy nie wiem co powiedzieć, no nic ja nie będe w stosunku do Ciebie taki wybredny jak inna więc powiem tyle nic  się nie stało ale proszę Cie na przyszłość uważaj z tym wóckiem ok??

Dziewczyna - serio nie jesteś na mnei zły?? przecież ja ci rozwaliłam samochód. -odparła

Ja - Pójde z nim do naprawy i będzie jak nowy - powiedziałem uśmiechając się do niej.

Dziewczyna - Przepraszam ale mogę zapytać jak masz na imię, bo z kaś cię kojarze ale nie wiem z kąd - zapytała

Ja - nie wiem czy to najlepszy pomysł ale ok tylko zachowuj się normalnie jak zobaczysz kim tak naprawdę jestem ok ??

Dziewczyna - Jasne 

*Zdjąłem ciemne okulary z twarzy i ukazałem jej moją twarz, haha jej wyraz twarzy był naprawdę cenny. Wydaje mi się że była naszą fanką.

Ja - Jestem Harry Styles

Dziewczyna - Ja.. Ja to wiem, uwielbiam was- powiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy.

Ja - Ok to co powiesz może na kawę co?? 

Dziewczyna - Oczywiście, może do Starbubucks'a??

Ja - Włąśnie to chciałem Ci zaproponować 

Dziewczyna - To do zobaczenia - pokiwała mi i odjechała swoim czarnym BMW
Oczami Charlot 
*O boże nie wierze co sie przed chwilą stało, rozwaliłam Harremu samochud a teraz jade się z nim spotkać na kawę. To wszystko wydawało mi się za piękne. Tylko dlaczego on się tak nie przejął tym smaochodem to mnie cały czas zastanwiało.
Kiedy dojechałam zaparkowałam i udałam się do kawiarni.
Harry już tam na mnie czekał prz mneij kameralnym stoliku gdzieś z tyłu.
*3 godziny później.
Rozmawialiśmy naprawdę bardzo długo, o wszystkim i o iczym. bardzo dużo już o nim wiem. Zaintrygowało mnie to że on zachowuję się normalnie a nie tak jak te inne GWIAZDUNIE Z WIELKIM EGO!! Jest taki normalny zwyczajny. Tak w głębi duszy cieszyłam się że uderzyłam w jego samochód bo pewnie teraz siedziała bym już w domu nad naleśnikami. O kurde właśnie ALAN !!! A jeszcze chwile posiedzę z Harrym nic się przecie z nie stanie. Z przemyśleń wyrwał mnei Harry.



Harry- Powiedz mi Charlot masz chłopaka?

Ja - Tak - na jego rozpromienionej twarzy już nie było takie uśmiechu.

Harry - A mogę wiedzieć jak ma na imię ten szczęściarz??

Ja - Pewnie!! Ma na imie Alan.

Harry - Długo jesteście już razem?

Ja- Teraz w Marcu minęło 3 lata.

Harry - WOW ja z nikim nie byłęm tak długo. - jego odpowiedz mnie zaskoczyła, ale przeciez on jest gwiazda nie ma czasu na życie towarzyskie, a ja taka zwykła dziewczynamoge Sobie pozwolić na stały związek.

Nagle zadzwonił mój telefon włączyła się piosenka Best Song Ever a na wyświetlaczu mojego I Phona pokazało się zdjęcia Alana i podpis ,,Kochanie''. Odebrałam i postanowiłam już  wracać do domu bo Alan się właśnie obudził i pytał gdzie jestem.

Ja - Harry muszę cię przeprosic ale musze wracać do domu.

Harry - Ok jasne, miło mi się z tobą rozmawiało musimy to powtórzyć.

Ja - haha ok nie ma sprawy.

Harry - Mogę cię poprosić o numer teefonu??

Ja - Oczywiście trzymaj - podałam mu wizytówkę z numerem pożegnałam się całusem w policzek i poszłam do samochudu. 

*Po 15 minutach byłam w domu, weszłam i rozglądałam się gdzie jest Alan nigzie go nie było, pomyślałam no nic może gdzieś wyszedł ale się myliłam mój chłopak był na dworze popijając kawe. Zerkając kontem oka zobaczyłam że jest już 12 a na 13 byłam umówiona w sprawie pracy.
Szybkim krokiem pobiegłam na góre i się przebrałam w coś lepszego a Alan mi się przyglądał i śmiał się ze mnie bo jedną ręką sie malowałam a drugą czesałam.
Kiedy w pośpiechu wyszłam z domu i jechałam już samochodem zadzwonił do mnie nieznany numer odebrałam :

Nieznany - Pani Charlot była Pani umówiona w sprawie pracy juz 10 minut temu gdzie Pani jest?

Ja - Proszę Pana właśnie parkuję samochód i pędzie.

Nieznany - Dobrze proszę się pośpieszyć.

*tak jak mi kazał tak zrobiłam kiedy doszłam zapukała do drzwi i weszłam. Zobaczyłam coś czego się woglę nie spodziewałam.








Ciąg dalszy nastąpi jutro. XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz